sobota, 4 sierpnia 2018

Nowy świt, nowa pustynia, czyli niech żyje rebelia! "Buntowniczka z pustyni" Alwyn Hamilton

Czy jest tutaj ktoś, kto jeszcze nie słyszał o tej książce lub kogo nie skusił fantastyczny świat Alwyn Hamilton? W ciągu ostatnich dwóch lat w świecie wydawniczym pojawiło się mnóstwo książek fantastycznych, których tłem jest Bliski Wschód. Muszę przyznać, ze bardzo długo podchodziłam do nich z dystansem i wcale nie miałam ochoty ich czytać ale pozytywne recenzje serii autorstwa Hamilton sprawiły, że dałam szansę pierwszej części, czyli "Buntowniczce z pustyni". Czy słusznie? I tak, i nie...


Amani to młoda dziewczyna, która po śmierci matki zamieszkała w domu swojego wuja. Jej największym marzeniem jest wyrwanie się z prowincji i ucieczka do wielkiego miasta. Nie jest to jednak proste bo trzeba pokonać bezkresną pustynię, przepełnioną niebezpiecznymi istotami. Tymczasem w państwie zaczynają pojawiać się rebelianci, którzy wraz z młodym księciem na czele postanawiają powstrzymać tyranię Sułtana. Amani podczas podróży spotyka na swojej drodze pewnego tajemniczego nieznajomego, który sprawi, że plany dziewczyny zmieniają się o sto osiemdziesiąt stopni, a ona sama staje do walki ramię w ramię z rebeliantami.

Każdy, kto obserwuje mojego bloga lub bookstagrama wie, że do książek fantastycznych podchodzę jak pies do jeża. "Buntowniczka z pustyni" miała być przełamaniem tego schematu - obiecałam sobie, ze w tym roku będę czytać tego typu książek dużo więcej niż wcześniej. Skusiłam się na ten tytuł dość przypadkowo bo wpływ na to miała kusząca cena i piękne wydanie. Teraz myślę, że to nie jest dobra książka dla osób, które zwykle nie czytają historii utrzymanych w takim klimacie.

Nieważne, gdzie się znajdujemy, nic nie zmieni tego kim jesteśmy (...). Jeśli tutaj byliśmy bezwartościowi, dlaczego miałoby to się zmienić gdzieś indziej?

Mam kilka problemów z tą książką. Pierwszym z nich jest to, że nie wszystko było dla mnie w tej historii w stu procentach jasne, szczególnie jeśli chodzi o świat przedstawiony. Zastanawiałam się czy nie ma na to wpływu fakt, że nigdy nie czytałam "Baśni tysiąca i jednej nocy" bo większość tego typu historii inspiruje się tymi opowiadaniami. Irytował mnie także brak chemii między dwójką głównych bohaterów. Mimo że książka nie jest romansem i tego typu wątek zdecydowanie nie jest na pierwszym planie "Buntowniczki z pustyni", to każdą książkę czyta się dużo lepiej, jeśli bohaterowie stanowią dobrze dobrany duet.


Kolejnym elementem, do którego można się "przyczepić" jest schematyczność. Przystojny, tajemniczy nieznajomy spotkany przypadkiem, który ukrywa sekret? Dziewczyna, która zmienia plany pod wpływem nowej znajomości? Każdy z nas czytał książki z podobnym motywem minimum kilka razy w życiu, a jednak autorzy wciąż wplatają takie wątki w swoje historie, usilnie wierząc, że to przyniesie książce sukces. W tym przypadku nie jest aż tak źle bo Hamilton zdecydowała się na wątek rebelii, co dodaje całej historii sporo oryginalności i można to uznać za powiew świeżości w tego typu książkach.

Mimo że wyżej skrytykowałam tę książkę pod kilkoma aspektami, to wciąż nie mogę powiedzieć, że była to książka zła. Ja przy tej książce spędziłam czas bardzo miło i była fantastyczną odskocznią od książek, które zwykle czytam. Jeśli podejdziecie do tej historii czysto rozrywkowo i nie oczekując, że jest to lektura, z której można coś wynieść to możecie być naprawdę oczarowani klimatem, jaki udało się stworzyć Alwyn Hamilton. Bo to chyba największa zaleta tej książki - pustynia przepełniona dżinami i innymi magicznym stworzeniami, przyjaźń i wspólna idea. Trzeba się tylko dać tej historii porwać!

Jeśli ciągnęłam Jina przez pół pustyni tylko po to, żeby tu umarł, to chyba go zabiję.

Ja zdecydowanie mam w planach przeczytanie kolejnych dwóch tomów. "Zdrajca tronu" uznawany jest przez większość osób za świetną książkę i zdecydowanie najlepszą część tej serii, więc  nie mogę się doczekać i nie ukrywam, że mam naprawdę spore oczekiwania co do kontynuacji tej historii. Wam też polecam tę książkę, jeśli szukacie lekkiej i przyjemnej młodzieżowej fantastyki lub jeśli kochacie książki związane z Bliskim Wschodem.


Tytuł oryginału: Rebel of the Sands | Autor: Alwyn Hamilton | 
Liczba stron: 365 | Wydawnictwo: Czwarta Strona | Data wydania: 26 kwietnia 2017


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz